Rano trzeba się rozruszać, zanim ciało zacznie działać normalnie. Kolano protestuje przy schodach, choć nic się nie stało. Bark boli przy sięganiu do tylnego siedzenia samochodu. Palce są sztywne przy porannej kawie. Nie ma urazu, nie ma przeciążenia, a jednak coś jest nie tak. Bóle stawów w perimenopauzie bywają właśnie takie: bez wyraźnej przyczyny i bez jednego miejsca, które dałoby się wskazać palcem.

Prawie nikt nie łączy tego z hormonami. Ból stawów kojarzy się z wiekiem, z nadwagą, z „przeciążeniem” albo z nadchodzącą chorobą zwyrodnieniową. Tymczasem u kobiet po czterdziestce bywa jednym z najczęściej zgłaszanych objawów okresu przejścia menopauzalnego – a jednocześnie jednym z najrzadziej z nim wiązanych.

Zastrzeżenie na początek, bo jest ważniejsze niż cała reszta: nie każdy ból stawów to perimenopauza. Część objawów, które wyglądają podobnie, wymaga zupełnie innego postępowania i nie wolno ich przeczekać. Do tego wrócimy.

W skrócie: Dolegliwości stawowe są w tym okresie bardzo częste. W badaniu Women’s Health Initiative, obejmującym 10 739 kobiet po menopauzie, ból stawów zgłaszało na starcie około 77 procent uczestniczek. W tym samym randomizowanym badaniu estrogeny zmniejszały częstość bólu stawów w porównaniu z placebo, ale różnica była niewielka (76,3 wobec 79,2 procent po roku), a obrzęk stawów występował w grupie estrogenowej nieco częściej. Poranna sztywność trwająca ponad godzinę, obrzęk i zaczerwienienie stawów oraz gorączka to objawy, które wymagają diagnostyki reumatologicznej, a nie przypisywania hormonom.

Budzę się sztywna i bolą mnie stawy. Czy to może być perimenopauza?

Może – i jest to częstsze, niż większość kobiet przypuszcza.

Typowy obraz wygląda tak: ból i sztywność są największe rano albo po dłuższym bezruchu, zmniejszają się po rozruszaniu, dotyczą kilku okolic naraz i wędrują. Dziś kolano, za tydzień bark, potem nadgarstki. Nie ma wyraźnego urazu ani przeciążenia, które by to tłumaczyło.

W badaniach dolegliwości stawowe plasują się bardzo wysoko wśród objawów zgłaszanych w tym okresie. W jednym z badań obejmujących ponad tysiąc kobiet w wieku średnim bóle stawów okazały się najczęstszym zgłaszanym objawem menopauzalnym. Szacunki częstości różnią się jednak znacznie w zależności od tego, jak zadano pytanie – od około jednej trzeciej do ponad siedemdziesięciu procent badanych.

Dlaczego hormony miałyby wpływać na stawy?

Bo receptory estrogenowe znajdują się nie tylko w narządach rodnych.

Są obecne również w chrząstce stawowej, błonie maziowej, więzadłach i ścięgnach, a także w strukturach układu nerwowego odpowiadających za odczuwanie bólu. Proponowane wyjaśnienia obejmują nasilenie procesów zapalnych w obrębie błony maziowej, wpływ na metabolizm chrząstki oraz zmianę progu odczuwania bólu.

Trzeba jednak powiedzieć wprost: to są mechanizmy prawdopodobne, nie udowodniony związek przyczynowy. Wiek średni jest też okresem, w którym niezależnie od hormonów narasta choroba zwyrodnieniowa stawów, zmienia się masa ciała i spada aktywność fizyczna. Rozdzielenie tych czynników jest trudne i nauka nie ma tu jeszcze jednoznacznej odpowiedzi.

Czy terapia hormonalna pomoże na ból stawów?

Tutaj akurat mamy dane z badania randomizowanego, więc odpowiedź jest konkretniejsza niż zwykle – i mniej spektakularna, niż można by się spodziewać.

W ramieniu badania Women’s Health Initiative, w którym 10 739 kobiet po menopauzie otrzymywało estrogeny albo placebo, ból stawów zgłaszało na początku około 77 procent uczestniczek, a obrzęk stawów około 40 procent. Po roku:

  • ból stawów występował rzadziej w grupie otrzymującej estrogeny niż w grupie placebo (76,3 wobec 79,2 procent), różnica była istotna statystycznie i utrzymywała się do trzeciego roku obserwacji;
  • obrzęk stawów występował w grupie estrogenowej nieco częściej (42,1 wobec 39,7 procent).

Dwie rzeczy warto z tego wyciągnąć. Po pierwsze, efekt na ból jest realny, ale niewielki – mówimy o różnicy rzędu trzech punktów procentowych, a nie o ustąpieniu dolegliwości. Po drugie, kierunek nie jest jednolity, bo obrzęk zachowywał się odwrotnie.

Praktyczny wniosek: terapii hormonalnej nie zaczyna się po to, żeby wyleczyć ból stawów. Jeśli jednak jest rozważana z powodu innych objawów, poprawa w zakresie dolegliwości stawowych bywa dodatkową korzyścią. O samej terapii piszemy w tekście o HTZ w perimenopauzie.

A ten bark, którego nie mogę unieść?

Zamrożony bark, czyli adhezyjne zapalenie torebki stawowej, to osobna historia i warto ją znać.

Dotyczy niewielkiego odsetka dorosłych, ale zdecydowanie częściej kobiet, a szczyt zachorowań przypada mniej więcej między czterdziestym a sześćdziesiątym rokiem życia – czyli dokładnie w okresie przejścia menopauzalnego. Ta zbieżność czasowa jest zauważana i badana, ale związek przyczynowy z niedoborem estrogenów pozostaje hipotezą, a dostępne dane o wpływie terapii hormonalnej są wstępne i niewystarczające, by cokolwiek na nich opierać.

Niezależnie od przyczyny: zamrożony bark wymaga rozpoznania i leczenia, zwykle fizjoterapeutycznego, a im wcześniej się zacznie, tym lepiej. Narastające ograniczenie ruchomości barku, zwłaszcza przy ruchu rotacyjnym, to powód do wizyty, a nie do czekania.

Kiedy to nie jest perimenopauza

To najważniejsza część tego tekstu, bo kilka chorób wymagających pilnego leczenia zaczyna się dokładnie w tym wieku i u kobiet.

Nagły, silny ból z obrzękiem i ociepleniem stawu wymaga pilnej oceny lekarskiej, najlepiej tego samego dnia. Jest to szczególnie ważne, gdy towarzyszą mu gorączka, dreszcze lub złe samopoczucie, ponieważ jedną z możliwych przyczyn jest zakażenie stawu. Nie czekaj wtedy na zwykły termin wizyty u reumatologa.

Do konsultacji wymagają także następujące objawy:

  • poranna sztywność trwa dłużej niż godzinę – to typowy objaw chorób zapalnych stawów, a nie zwyrodnienia;
  • stawy są obrzęknięte, zaczerwienione lub ciepłe;
  • dolegliwości dotyczą symetrycznie drobnych stawów rąk lub stóp;
  • towarzyszy im gorączka, utrata masy ciała, nocne poty niezwiązane z uderzeniami gorąca;
  • pojawia się nagły, silny ból i obrzęk jednego stawu;
  • występuje wysypka, nadwrażliwość na słońce, owrzodzenia jamy ustnej;
  • u kobiet po pięćdziesiątce: silny ból i sztywność obręczy barkowej i biodrowej, zwłaszcza z gorszym samopoczuciem ogólnym.

Reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń i polimialgia reumatyczna występują częściej u kobiet i często zaczynają się w wieku średnim. Wczesne rozpoznanie realnie zmienia przebieg tych chorób, a opóźnienie kosztuje. To jest powód, dla którego nie warto wszystkiego tłumaczyć hormonami.

Warto też sprawdzić tarczycę. Niedoczynność daje bóle mięśni i stawów, zmęczenie i spowolnienie, a bywa mylona z perimenopauzą. Opisaliśmy to w tekście o badaniach przy podejrzeniu perimenopauzy.

Co pomaga?

Najlepiej udokumentowane działanie ma to, co brzmi najmniej atrakcyjnie.

Ruch, zwłaszcza trening siłowy. Przy bólu stawów odruch podpowiada oszczędzanie, a to pogłębia problem: słabsze mięśnie gorzej stabilizują staw. Trening oporowy wzmacnia mięśnie wokół stawów i ma przy okazji udokumentowane znaczenie dla zdrowia kości w tym okresie. Więcej o tym w tekście o treningu i regeneracji w perimenopauzie.

Regularność zamiast zrywów. Codzienny spacer i krótka sesja ćwiczeń dają więcej niż jeden intensywny trening w tygodniu, po którym trzeba się odbudowywać przez trzy dni.

Sen i masa ciała. Niedobór snu obniża próg bólu, a nadmierna masa ciała zwiększa obciążenie stawów kolanowych i biodrowych. Obie rzeczy są trudne w tym okresie i obie realnie wpływają na dolegliwości.

Fizjoterapia przy konkretnym, utrzymującym się problemie – zwłaszcza przy barku, który zaczyna tracić ruchomość.

Co do suplementów: preparaty reklamowane „na stawy” mają dowody słabe i niespójne, a kolagen wypada najlepiej w badaniach dotyczących skóry, nie stawów. Rozróżnienie między uzupełnianiem niedoborów a kupowaniem obietnic opisaliśmy w tekście o suplementach w perimenopauzie.

Najczęstsze pytania o bóle stawów w perimenopauzie

Czy ból stawów oznacza, że mam już chorobę zwyrodnieniową?

Niekoniecznie. Choroba zwyrodnieniowa rzeczywiście staje się częstsza w wieku średnim, ale dolegliwości wędrujące, obejmujące kilka okolic naraz i zmienne w czasie, nie pasują do jej typowego obrazu. Rozstrzyga badanie lekarskie.

Czy te bóle miną po menopauzie?

U części kobiet dolegliwości zmniejszają się po ustabilizowaniu się sytuacji hormonalnej, ale nie jest to regułą. Przebieg bywa różny i zależy też od tego, co jeszcze dzieje się ze stawami niezależnie od hormonów.

Czy mogę ćwiczyć, skoro boli?

Zwykle tak, a często właśnie trzeba. Zasada jest taka, że ból nie powinien narastać w trakcie i po treningu ani utrzymywać się do następnego dnia. Przy obrzęku, zaczerwienieniu albo bólu ostrym i nowym najpierw idzie się do lekarza.

Czy kolagen pomoże na stawy?

Dowody dotyczące stawów są słabsze i mniej spójne niż te dotyczące skóry, a znaczna część badań jest finansowana przez producentów. To nie znaczy, że preparat szkodzi, tylko że nie warto na nim opierać leczenia.

Dlaczego boli mnie bardziej rano?

Sztywność po bezruchu jest typowa dla wielu dolegliwości stawowych. Znaczenie ma jednak czas jej trwania: krótka sztywność, ustępująca po rozruszaniu, to co innego niż sztywność utrzymująca się ponad godzinę, która nasuwa podejrzenie choroby zapalnej.

Czy to może być fibromialgia?

Fibromialgia daje uogólniony ból mięśniowo-szkieletowy, zmęczenie i zaburzenia snu, częściej u kobiet i często rozpoznawana w wieku średnim. Rozpoznanie stawia lekarz po wykluczeniu innych przyczyn, więc jest to powód do wizyty, a nie do samodzielnych wniosków.

Co z tego wynika

Bóle i sztywność stawów są w tym okresie bardzo częste i zaskakująco rzadko łączone z hormonami, choć badania pokazują związek. Terapia hormonalna może na nie wpływać, ale efekt jest umiarkowany i nie jest to powód, dla którego się ją rozpoczyna.

Najważniejsze zdanie jest jednak inne: sztywność poranna dłuższa niż godzina, obrzęk stawów, zaczerwienienie i gorączka nie są objawami perimenopauzy. Przy nich idzie się do lekarza, nie czeka się na menopauzę.

Zastrzeżenie. Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Dolegliwości stawowe mają wiele możliwych przyczyn, a część z nich wymaga pilnego leczenia. O rozpoznaniu decyduje lekarz, który Cię zbada.

Źródła